Wiele osób mnie prosiło, żebym taki poradnik zrobił, więc w wolnym czasie z Dawidem (@dawidsladeczek) nagraliśmy śmieszny poradnik, który według mnie wyszedł From 1950 to 1980 hopscotch and hula hoops were the rage. Od 1950 do 1980 gra w klasy i hula-hoop były wściekłością. Only their targets are like hula hoops and the shots go in." Tylko ich cele są jak hula-hoop i strzały wchodzą. " These days, most hula hoops have beads in them. Obecnie, większość hula-hoop ma koraliki w nich. Sam naziv hula-hop potekao je od havajskog tradicionalnog plesa u kome igrači prave pokrete baš kao da vrte obruč oko svog tela. Stolećima se koristio kao igračka ali i kao rekvizit za zabavu i rekreaciju namenjenu malo starijima. U 14. veku obruč je smatran krivcem za bolove u kičmi, ali i izazivačem infarkta. WYZWANIE JARKA! Dzisiaj premiera Hula Hop w związku z czym Jarek na dla was wyzwanie. Każda osoba, która da rade kręcić hula hop dłużej niż 1,5 minuty Jakiś dziwny ten hula hop. Jak ja tym mam niby kręcić. Jump to. Sections of this page. Accessibility Help. Press alt + / to open this menu. Facebook. Email or Fit Ewela - schudnij zdrowo expresowo: Kobieta zmienną jest Trening z hula hop na płaski brzuch zaliczony A jak tam u. Fit Ewela - N32Ph. Hula hop do zabawy i ćwiczeń. Chyba każdy z nas pamięta z dzieciństwa, jak na placu dziewczynki kręciły plastikowym kołem wokół własnego ciała. Okazuje się, że hula hop oprócz zabawy, to doskonały sposób na spalanie kalorii. Już po kilku tygodniach ćwiczeń możemy spodziewać się pierwszych efektów. Systematyczna praca z plastykowym kołem pozwoli nie tylko spalić kalorie, ale też wypracować smukłą sylwetkę. Ile kosztuje hula hop? Jakie plastikowe koło wybrać? Która średnica hula hop jest najlepsza? Zaletą ćwiczeń z hula hop są małe wymagania. Do pracy z plastikowym kołem potrzebujemy niewielkiej wolnej przestrzeni. Ćwiczyć z hula hop możemy więc nawet w niewielkim mieszkaniu (np. w sypialni, czy salonie). W czasie zabawy musimy tylko uważać, żeby nie strącić z mebli któregoś z wazonów. To sprawia, że plastikowe koło znane nam z dzieciństwa staje się coraz popularniejsze wśród dorosłych chcących zadbać o kondycję, czy spalić zbędne kalorie. Regularna praca z hula hop pozwoli wymodelować sylwetkę, wzmonić i uwydatnić mięśnie (brzucha, talii, pośladków, ud). To przyjemny sposób na płaski brzuch i pozbycie się niechcianych boczków. Do tego poprawimy kondycję, a także nastrój. Nie od dziś przecież wiadomo, że w zdrowym ciele, zdrowy duch. Efekty ćwiczeń z hula hop. Po jakim czasie się ich spodziewać?Aby efekty ćwiczeń z hula hop były widoczne potrzeba regularności. Jeżeli więc chcemy spalić zbędne kalorie, to zabawa z plastikowym kołem nie powinna być za krótka. Organizm zaczyna spalać tłuszcz dopiero po 30 minutach wysiłku. Dlatego zadbaj o to, aby twój trening z hula hop trwał dłużej niż pół godziny. Na początek może to być 35 minut. Potem sukcesywnie, w miarę możliwości, dokładaj kolejne minuty. Tak, aby w przyszłości efekty pracy z hula hop były dla ciebie satysfakcjonujące. Pamiętaj, aby mając słabszy dzień nie forsować tempa. Czasem lepiej odpuścić i wrócić do ćwiczeń z hula hop kolejnego dnia. W przeciwnym wypadku możemy się zrazić do pracy plastikową obręczą. A wtedy o efektach z hula hop nie będzie co marzyć. Na początek ćwicz 2-3 razy w tygodniu. Pierwsze efekty z hula hop, a więc kilka centymetrów mniej w talii, powinniśmy zauważyć w czasie od dwóch do czterech tygodni. Ważne, aby przy okazji ćwiczeń z hula hop wprowadzić dietę. Powinniśmy zrezygnować ze słodyczy, fast foodów, tłustych i smażonych potraw. W zamian do naszego jadłospisu wprowadźmy potrawy gotowane na parze lub grillowane. Postawmy na ryby, pierś z kurczaka, a także na dużo warzyw i owoców. Ostatni posiłek zjedzmy przynajmniej na dwie godziny przed z hula hop. Ile spalę kalorii?Nie można ogólnie stwierdzić, ile dokładnie ćwiczenia z hula hop pozwalają spalić kalorii. Zgodnie z badaniami naukowców, ogólnie przyjmuje się, że w ciągu jednej godziny kręcenia plastikowym kołem można spalić około 400 kalorii. Wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań takich jak długość ćwiczenia, intensywność tańca, czy nawet waga osoby ćwiczącej. Godzina ćwiczeń z hula hop pozwoli spalić więcej kalorii niż w ćwicząc w analogicznym czasie intensywną gimnastykę (ok. 300), czy grając w ping-ponga (ok. 280). Jak kręcić hula hop?Nie dla każdego oczywistością jest, jak kręcić hula hop. Technik ćwiczeń z plastykową obręczą jest mnóstwo. Ale na początek lepiej wybrać klasyczną i prostą zabawy. Aby kręcić hula hol należy umieścić obręcz na wysokości talii, a później ruszać biodrami do przodu i tyłu. Cały czas poruszając nimi staraj się też wprawić ręce w ruch wokół własnej osi. Nigdy się nie poddawaj i staraj się nadążyć za obracającą się obręczą. Po kilku solidnych ćwiczeniach kręcenie hula hop nie będzie niczym trudnym. Jak wybrać hula hop? Jaka średnica hula hop jest najlepsza?Wybór odpowiedniego hula hop nie jest wcale taką oczywistością, jaką mogłoby się wydawać. Rozglądając się za obręczą weźmu pod uwagę przede wszystkim nas wzrost i obwód w talii. Przyjmuje się, że hula hop postawione pionowo na podłodze, powinno sięgać do bioder. Pamiętajmy też, że im większe wybierzemy hula hop, tym więcej miejsca będziemy potrzebować aby na nim ćwiczyć. To ważna uwaga zwłaszcza dla tych, którzy mają do dyspozycji niewielkie mieszkania. Na początek warto postawić na lekkie hula hop. Zaletą takiego rozwiązania będzie to, że bawić się z nim będą mogły nasze dzieci. Nam z kolei będzie łatwiej opanować urządzenie. Z czasem możemy postawić na cięższe hula hop, dzięki którym efekty ćwiczeń powinny być jeszcze bardziej zadowalające. Hula hop wydaje się za lekkie? Spokojnie, możemy je domowymi sposobami obciążyć. Wystarczy znaleźć łączenie. Oddzielając części możemy do środka wsypać np. ryż. Nie ma łączenia? Tym część osób w ogóle się nie przejmuje. Zwyczajnie przecinają obręcz, wypełniają wnętrze, a później gadżet sklejają. Hula hop z masażem. Lepsze efekty?Przeglądając fora internetowe w wielu miejscach można natknąć się na pytanie: hula hop klasyczne, czy może z masażem? To trudne pytanie. Każdy powinien odpowiedzieć na nie samodzielnie. Nie mniej, na początek lepiej wybrać klasyczne. Po pierwsze, jest lżejsze i łatwiej nam będzie je opanować. Po drugie, hula hop z masażem posiada wewnątrz obręczy półkola, które początkującym mogą sprawić kilka siniaków. A nie chcemy przecież na początku swojej przygody z plastikową obręczą zrazić się do ćwiczeń. Hula hop z masażem lepiej kupić po jakimś czasie. Także dlatego, że jest droższe. Jeżeli więc kupimy je na początku swojej zabawy, a ona nie przypadnie nam do gustu, to zwyczajnie wyrzucimy znacznie więcej pieniędzy w błoto. Podsumowując, hula hop z masażem warto kupić dopiero po kilku miesiącach naszych ćwiczeń. Warto na nie postawić z dwóch powodów. Po pierwsze, jest cięższe. Więc w ćwiczenia włożymy więcej wysiłku, co przeniesie się z kolei na większe korzyści. Po drugie, wspomniane wyżej półkola wewnątrz obręczy dodatkowo pobudzą poszczególne partie mięśniowe. Ile kosztuje hula hop? W jakich sklepach kupię hula hop?Ceny hula hop są różne. Przeważnie wahają się w przedziale kilkudziesięciu złotych. Internecie hula hop można znaleźć nawet za kilka złotych. Ale w takich przypadkach produkt nie zawsze może być odpowiedniej jakości. Jeżeli jesteśmy początkującymi hulahopowiczami, to na początek nie wydajmy więcej niż 20-30 złotych. Dopiero po jakimś czasie regularnych ćwiczeń możemy wydać więcej (np. 80 zł). Jeżeli możemy doradzić, wydatek ponad 100 złotych będzie jednak sporą przesadą. Hula hop bez problemu kupimy w sklepach stacjonarnych, np. w markecie. Możemy także skusić się na zakup w internecie. Jeżeli jednak mamy taką możliwość, to lepiej wybrać się do sklepu stacjonarnego po hula hop i jeszcze przed transakcją wypróbować gadżet. Kręcenie hula nie tylko sprawia dużo radości ale także poprawia kondycję. Jeśli chcesz osiągnąć idealną figurę, ale na samą myśl o siłowni i bardziej skomplikowanych ćwiczeniach dostajesz mdłości, powinnaś spróbować kręcić hula hopem, a zobaczysz jak szybko nabierzesz idealnych kobiecych kształtów. Taniec z użyciem Hula Hop – zapewnia kondycję i jest w stanie przekonać do siebie nawet najbardziej leniwe panie. Taniec Hula to po pierwsze świetna zabawna, a po drugie fantastyczny trening. Samo kręcenie kółkiem jeszcze nie stanowi takiego wyzwania jak próba kręcenia go od brzucha po pachy lub przesunięcia go na nogi. Nauka krótkiego tańca z użyciem hula hop sprawi Ci ogromną satysfakcję! Trochę historii. Hula hop znany jest już od tysięcy lat, kiedyś małe dzieci wykorzystywały łodygi winorośli i trawy jako zabawki. Nowoczesny forma hula hop ewoluowała gdy australijska firma rozpoczęła produkcję drewnianych pierścieni „Hoops” w 1957 roku. Wkrótce potem firma „California” rozpoczęła szał na kolorowe plastikowe hula hop które stworzyła. Prawdziwy bum na taniec z plastikowymi kółkami miał miejsce w latach 1950 i 60. Taniec Hula hop doświadczył odrodzenia w połowie lat 1990, częściowo ze względu na wpływ zespołu String Cheese Incident, który był znany z tego że rzucał obręcze do tłumu podczas swoich koncertów. Wkrótce potem ponownie wszedł do głównego nurtu. Czym dokładniej jest taniec hula hop ? Taniec Hula hop z biegiem lat rozwijał się powoli, obecnie obręcze nie przypominają już tych małych plastikowych z naszego dzieciństwa. Dzisiejsze obręcze są nieco większe i cięższe. Zwykle ważą od 1 do 2 kg. Te większe, dostosowane zazwyczaj mają około 4 cm średnicy, są łatwiejsze do bardziej precyzyjnego sterowania nimi, ponieważ obracają się wolniej na naszym ciele. Nawet amator może poradzić sobie z sprawnym kręceniem większymi obręczami. Taniec z Hula jest dla wszystkich, nikt nie powinien mieć problemów z opanowaniem kręcenia obręczą. Korzyści Do zabawy z kółkiem nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu ani wyjścia do siłowni. Możemy zacząć zabawę w domu jedyne co jest nam potrzebne to kawałek wolnej przestrzeni by nie zawadzić o meble. W rzeczywistości godzina intensywnego kręcenia obręczą może pomóc nam spalić nawet 600 kalorii, co jest równoważne z ciągłym biegiem podczas jednej godziny, ale daje nam to więcej zabawy. Jak kręcić ? Jeśli chcesz nauczyć się poprawnie kręcić obręczą, jest wiele filmików z których można krok po kroku zobaczyć jak należy to robić . Najważniejsze na początku to znaleźć odpowiedniej wielkości obręczy która będzie nam odpowiadać. Najlepiej uczyć się kręcić przed lustrem – naprawdę pomaga w kręceniu obserwacja samej siebie ! Ucząc się kręcenia patrz przed siebie nigdy w dół. Jeśli nie masz dużego kółka tylko małe plastikowe to aby dało się nim kręcić musisz nasypać do niego coś – najlepiej ryż – pamiętaj by dobrze okleić złączenie by w trakcie kręcenia ryż nie rozsypał się po pokoju. Stopy umieść w lekkim rozkroku i jedną wysuń lekko do przodu. Biodrami ruszaj w jedną stronę w bok – nie kręć kółek. Nie poddawaj się jeśli na początku przy każdym obrocie Ci spada – niektórzy ucząc się miesiąc inni od razu umieją – im większe i cięższe koło tym mniej wymaga Twojego wysiłku i umiejętności. Jeśli nudzi Cię kręcenie do lustra lub patrząc na ścianę oglądaj serial lub film kręcąc hula hopem, możesz także czytać książkę jeśli jesteś już bardziej zaawansowana. Skrupulatnie tłumaczymy, jak spersonalizować hula, żeby było „tym wymarzonym”. Oferta kółek jest całkiem spora. Siadasz przed komputerem z największą bolączką, jaki kolor wybrać, a tu internet zarzuca cię hasłami takimi jak: polypro, HDPE, grubość rurki, cale, piaskowanie, oklejane taśmą, czy kolorowa rura bla bla blabla bla. No i kolor nadal jest problemem, bo okazuje się, że jest jeszcze więcej do wyboru niż przeciętna paleta barw przewiduje. Życie. Ale wybiegamy na przeciw! Zasadniczym pytaniem, które należy sobie zadać przy wyborze kółka, to – po co mi hula? Nie chodzi tu bynajmniej o kwestie ideologiczne, ale o to, czy jestem początkującym, który chce się nauczyć podstaw hulania, tudzież po prostu utrzymać kółko na biodrach, czy też trochę już wymiatam i potrzebuję kółka do breaków lub balansu. Rozpatrzmy przypadek pierwszy, czyli hula dla początkujących. Idealny rozmiar Przy dobieraniu idealnego rozmiaru kółka, trzeba wziąć pod uwagę twój wzrost oraz tuszę. Zaczynając od wzrostu – zmierz odległość od podłogi do kolców biodrowych. Załóżmy, że ta odległość, wynosi 87cm. Warto zaokrąglić ją w górę do 90cm – te kilka centymetrów więcej w niczym nie przeszkadza, a wręcz pomaga. Voilà – średnica hula gotowa! Teraz weźmy pod uwagę tuszę. Twoje ciało, to oś, wokół której porusza się hula. Im ta oś jest większa, tym szybszy ruch trzeba wykonywać – hula szybciej spotyka się z osią. Ma sens? Dlatego jeśli jesteś osobą o bardziej puszystych rozmiarach, warto dodać te 5, czy nawet 10cm ekstra, to zwiększy twój komfort kręcenia. W sklepach najczęściej spotykane są hula z rozmiarówką, co 5cm, czyli np.: 80, 85, 90, 95 i tak dalej. Pamiętaj, że zawsze lepiej jest zaokrąglić w górę wyliczone przez ciebie centymetry. Zamiast 92 wybierz 95 – prościej jest skrócić hula, niż przedłużyć 😉 Są również firmy, które każde kółko robią na zamówienie – rurkę przycinają na dokładny wymiar i oklejają taśmami na życzenie klienta. W tej sytuacji możecie sobie zażyczyć średnicę z dokładnością, co do milimetra. Idealna waga To czego nie chcesz zakupić, jako początkujący, to lekkie hula. Czemu? Bo fizyka. Cięższe hula podczas obrotu, zwiększa swoją wagą siłę odśrodkową, a przekładając to na prostszy język – im cięższe hula, tym mniej pracy własnej musisz włożyć w jego napędzanie. Nie należy się tutaj jednak za daleko zapędzić! Kręcenie kilogramowym hula, może być bolesne, a wcale nie o to chodzi! Hula od 0,5 do 0,7 kg, to w naszym przeświadczeniu wystarczająca waga. Na rynku można spotkać dociążane hula(taką opcję oferuje np. sklep hulafit), którego waga może dochodzić do nawet 5kg. Używa się ich w fitnessie, świetnie nadają się do ćwiczenia mięśni głębokich. Nie należy jednak kręcić nimi zbyt długo – max. 10 min dziennie. W zależności od wagi dociążenia, można dorobić się niezłych siniaków lub obrażeń wewnętrznych. No i da się nimi praktycznie kręcić wyłącznie na talii. O wadze [niedociążonego] hula decyduje grubość rury, materiał oraz gęstość tworzywa, z którego zrobiona jest rura. Tworzywo Materiał, którego używa się do produkcji tego magicznego sprzętu jest ogólnie rzecz biorąc – plastik. A teraz bardziej szczegółowo, bo plastik, to ogromna grupa. Najczęściej spotykanym rodzajem plastiku są: polipropylen – czyli polipro oraz polietylen o dużej gęstości – czyli HDPE. POLYPRO – polipropylen Profesjonalne hula hoopy zachwycają ogromną paletą kolorystyczną – nie musisz (ale oczywiście możesz) okleić je taśmami, ku uciesze zmysłu estetyki. Polypro są bardzo lekkie, wręcz można by powiedzieć, że nie ważą prawie nic. Są stosunkowo sztywne i mocno sprężynują. Polipropylen jest bardzo twardym materiałem i nie jest łatwo go złamać. Nie oznacza to, że się nie da, niemniej trzeba się mocno napracować. Do czego się nadają takie lekkie, sprężynujące kółka? Są idealne do manipulacji w rękach. Dla osób, którym kręcenie na ciele nie sprawia absolutnie ŻADNYCH trudności. Miło i przyjemnie tańczy się z lekkim kółkiem, można je całkiem nieźle rozpędzić, dzięki sprężystości świetnie nadaje się do breaków(czyli szybkiej zmiany kierunku kręcenia), a niewielka waga sprzyja balansowi – ręce, kark i inne części ciała, na których jesteś w stanie balansować, nie męczą się dodatkowo utrzymaniem ciężaru. No i wedgie – do tego ruchu polypro, dzięki sztywności, jest idealne. HDPE – polietylen o dużej gęstości Tak naprawdę niewiele różni się od polypro. Dwie zasadnicze różnice, to po pierwsze – kolor. HDPE nie występuje w przezroczystej wersji. Jego surowa wersja jest mlecznobiała. Po drugie jest mniej sztywny. Dzięki tej giętkości można go składać poprzez skręcanie w ósemkę bez otwierania łącznika – w ten sposób polypro nie złożysz. Jego zasadniczą zaletą jest przyjemne uczucie w dotyku. Jest niezmiernie miły, miękki…no…wręcz przytulaśny. Nadaje się do wszystkiego, co opisane wcześniej, ale z wyłączeniem breaków. To znaczy da się je robić, ale hula najpierw się ugnie, zanim zmieni kierunek, przez co nie da się go tak rozpędzić. Pod wpływem ciepła, czyli np. pozostawieniu na letnim, ostrym słońcu staje się jeszcze bardziej miękkie, a silne naświetlenie sprawia, że naturalny kolor rury matowieje – ogólnie, nie polecamy zostawiania na słońcu. CIEKAWOSTKA Amerykański sklep Hooprevolution oferuje EcoHoop. To przetworzone HDPE, jest określane, jako najbardziej recyklingowy dostępny na rynku plastik. Nawet łącznik jest tu zrobiony z owego esktra-tworzywa. Na tym bycie eco się nie kończy, ponieważ za każde sprzedane EcoHoop zostanie zasadzone 10 drzew! Ta wersja HDPE jest podobno bardziej wytrzymała na różnice temperatur oraz cechuje się dużą wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne. DREWNO W czasach, kiedy plastik nie występował zupełnie, znakomitą część zabawek robiło się z drewna. Także hula hoop, chociaż kiedyś tak się nie nazywało, ale na pewno nie jest ci obca idea toczenia kółka patykiem? Ikea postanowiła chyba przywrócić pamięć o tej zabawie i wprowadziła drewniane hula hoopy do swojej oferty. Jest okrągłe, jest ciężkie, jest śliskie. Do toczenia jak znalazł. ALUMINIUM Materiał używany przede wszystkim wśród cyrkowców. Jest lekkie i bardzo wytrzymałe, może być produkowane w wielu wariantach kolorystycznych. POLIWĘGLAN (polycarbonate) Poliwęglan jest lekkim, bardzo przejrzystym, wręcz szklistym materiałem. Z racji jego twardości bardzo trudno go wyginać, co oznacza, że wystarczy minimalne naprężenie, aby wywołać w takowym hula efekt “sprężyny”. Jego niesamowita przejrzystość oznacza, że można do środka wsypać brokat, żeby błyszczało od środka. Takie hula hoopy można znaleźć niezwykle rzadko i raczej w małych rozmiarach. Z TAŚMĄ, CZY BEZ? Wariantów zdobienia hula jest OGROM! Poniżej uogólnione opisy tych wariantów. Hula bez taśmy Dostępny na rynku wachlarz kolorów rurek dostarcza właściwie każdy kolor, jaki można sobie trzeba wymieniać taśmy(nie zaśmiecamy nią środowiska), zużycie hula nie jest tak widoczne, można je myć wodą i mydłem bez strachu przed odklejeniem się czegokolwiek. wady: hula nie posiada warstwy ochronnej, czyli każdy upadek, a przynajmniej ten na twardą powierzchnię typu beton skutkuje zarysowaniami, mniej lub bardziej widocznymi. Wynikiem zdzierania będzie zmieniająca się faktura hula. Nowe, czyściutkie kółko jest bardzo śliskie. Natomiast takie już bardziej zajechane tę śliskość traci, co samo w sobie wadą nie jest. Proces “stępiania” nowego kółka(czyli rzucanie nim o chropowatą powierzchnię), w celu zwiększenia jego przyczepność jest zjawiskiem spotykanym w naturze. Hula z taśmą od środka To taka pośrednia wersja, w której jedyna taśma, to owijka po wewnętrznej stronie koła, mająca za zadanie przede wszystkim zwiększenie przyczepność podczas kręcenia, a w drugiej kolejności ma spełniać walory estetyczne. Piaskowanie To nic innego jak przejechanie papierem ściernym po wewnętrznej stronie hula w celu zwiększenia jego przyczepności podczas kręcenia. Piaskowanie stosuje się wyłącznie po wewnętrznej stronie. Hula z taśmą elastyczną Taśma elastyczna, to na przykład izolacyjna. Rozciąga się, więc stosunkowo łatwo ją nakleić. Można nałożyć jej kilka warstw w celu “zmiękczenia hula”, albo niewielkiego dociążenia, czy usztywnienia. Nakleić kolejną warstwę można także wtedy, gdy poprzednia już nie wygląda za specjalnie. wady: ta wada dotyczy właściwie większości taśm, ze względu na obecność kleju – zbyt mocne ogrzanie może skutkować stopniowym wyciekaniem kleju. W przypadku taśmy izolacyjnej wystarczy 10min. w ostrym słońcu. Wada numer dwa to zdzieranie – nie polepsza przyczepności, ani nie wygląda szczególnie ładnie. Hula z taśmą nieelastyczną Taśmy nieelastyczne, to te wszystkie piękne, mieniące się cudeńka. To prawda, są urokliwe, jest to ich niezaprzeczalna zaleta. Niestety tu zalety się kończą. wady: taśmy te są dość grube i sztywne, co odczujesz boleśnie podczas pierwszej próby własnoręcznego oklejania hula. Trzeba poświęcić naprawdę sporo czasu i cierpliwości, aby równo i bez wybrzuszeń okleić całe koło. Podpowiedź – potnij taśmę na odcinki, nie próbuj oklejać całą rolką. Wada kolejna, to zdzieranie, o które trochę trudniej niż przy taśmie izolacyjnej…ale nie aż tak trudno – niestety przez brak elastyczności to zdzieranie zdarza się niezwykle szybko. I na tym nie koniec. Zdarta taśma jest bardzo ostra, dlatego jeśli taśma jest już konkretnie zjechana, to może nieźle porysować ciało lub pozaciągać ubranie. To przykład 1,5- rocznej taśmy. Naklejanie kolejnej warstwy nie wchodzi tutaj w grę, więc trzeba wszystko zdrapać do czysta. Tak. To jest równie czasochłonne, jak przyklejanie. No i problem ze składaniem – o ile z taśmą elastyczną, czy w ogóle bez taśmy – część hula-hoopów można składać, o tyle sztywna taśma bardzo szybko się przez to niszczy, mnie się, może nawet pękać. Taśmy te można zastosować do hula ogniowego – klej co prawda nie wycieknie, ale taśma może się osmalić – nie jest „nieskończenie odporna” na wysoką temperaturę. Składane, czy nieskładane? Składane hula, czasami określane mianem „podróżnego” jest bardzo wygodne w transporcie, bo jesteśmy w stanie zmniejszyć jego wielkość o połowę. To istotne udogodnienie, kiedy musimy kompresować swój bagaż do minimum lub znajdziemy się w komunikacji miejskiej w godzinach szczytu. Na rynku dostępnych jest kilka wersji składania kółek. Zaczynając od najpopularniejszej wersji, czyli tzw. „push-button”. W łącznik wbudowany jest sprężynka, której część wystaje ponad hula, aby rozłączyć hula, należy uprzednio wcisnąć wystającą część do środka. Rozłączone hula można ścisnąć w „ósemkę” i spiąć je z powrotem, aczkolwiek producenci nie polecają tej metody ze względu na możliwość uszkodzenia(wygięcia) łącznika przez zbyt duże naprężenie rurki. Bezpieczniej jest je zwinąć, ale nie do końca i zabezpieczyć taśmą klejącą lub sznurkiem, aby zostało w tej postaci na czas podróży. Kolejną opcją jest hula łączone na wcisk. Łącznik(czyli krótki odcinek rurki znajdujący się w hula) ciasno łączy dwa końce rurki. Ten sposób łączenia jest stosowany przy kółkach lekkich. Hula HDPE mają specyficzny sposób składania. Zamiast rozłączania, najzwyczajniej skręca się je w „ósemkę”(można nawet podwójnie). W tym wypadku łącznik nie uszkadza się przez napięcie rurki(HDPE jest miękkie, także to napięcie jest niewielkie), można go natomiast wypracować zbyt częstym skręcaniem. Nie należy przy tym popadać w panikę, da się tę sytuację naprawić. Łącznik jest pokryty niewielką warstwą chropowatej taśmy klejącej(plastra), która ma za zadanie „stawiać opór” przy skręcaniu hula – dzięki niej hula nie rozłącza się podczas kręcenia na ciele. W sytuacji, kiedy hula zbyt łatwo się nam rozłącza, należy siłą rąk rozłączyć kółko, zdjąć starą taśmę, nakleić nową i ponownie połączyć rurkę. Jeśli zaistnieje problem z wciśnięciem łącznika, warto pomóc sobie suszarką i ogrzać wcześniej rurkę(nie łącznik!). Matylda nagrała film, aby lepiej wyjaśnić, jak wygląda skręcanie w „ósemkę”. I ostatnią wersją, jaką można spotkać jest hula rozkładane na części. Nie spotyka się tego dużo „na ulicy”, może dlatego, że koła, w których stosuje się takie rozwiązanie są cięższe. Niestety trudno jest także trafić na „niekwadratowe kółka”. Łącznik musi być tutaj na prawdę dobrze dopasowany, aby po złożeniu hula nie odginało się na do łączenia „push button” może być skręcanie hula na śrubki(wersja hula ogniowego od GORY, kiedy chcemy trenować bez pochodni), albo wewnętrzna gumka, która ściąga do siebie części hula. Wersja z gumką sprawdza się całkiem nieźle…do momentu, kiedy hula dostanie większego pędu. Zaczyna się wtedy rozłączać w trakcie ruchu – potrafi szczypać i ogólnie nie jest to wygodne. Jaką przewagę mają koła, których nie da się złożyć? Przede wszystkim taką, że łącznik się nie zużywa, czyli po pewnym czasie czynnego użytkowania nie zaczniemy odczuwać, że hula nam „klekocze”(konsekwencja wypracowanego lub źle dopasowanego łącznika). Rzadziej stosuje się metodę rozłączania w cięższych kółkach – tam ciężar stanowi dodatkowe utrudnienie i łatwiej o deformację łącznika. Zdecydowanie większą trwałość i komfort w kręceniu zapewni łącznik zamontowany „na stałe”(zanitowany, zespawany, czy wbity gwoździami). Jak dbać o hula? Hula, to sprzęt, który może służyć latami, pod warunkiem, że odpowiednio się z nim obchodzisz. Ogromnie ważne jest tu przechowywanie. Nie przechowuj hula w wersji złożonej. NIGDY. Jasne – zajmuje wtedy mniej miejsca, w sumie o to chodzi, prawda? Jednak opcja składania została stworzona z myślą o transporcie, a nie długotrwałym przechowywaniu. Jeśli rura będzie zbyt długo zgięta, może to spowodować nieodwracalne wygięcie i koło już nigdy nie będzie idealnie okrągłe. Odradzamy także trzymanie hula blisko działającego kaloryfera, czy w mocno nasłonecznionym miejscu. Ciepło grzejnika może spowodować odklejanie się taśmy, słońce natomiast, blaknięcie koloru. Nie wystawiaj hula na ekstremalna temperatury – to dotyczy zarówno już wspomnianego ciepła, jak i zimna. No i ostatnie – jeśli zamoczysz hula z łącznikiem, w którym znajdują się metalowe elementy – upewnij się, żeby dobrze je wysuszyć – nie chcesz przecież, żeby wdała się rdza. zdjęcia własne oraz zapożyczone od: Tym razem nie będę obalać żadnych mitów: tak, ćwiczenia z hula hop są skuteczne i dają efekty pod warunkiem, że nie będzie to malutkie, lekkie kółeczko, będziesz robić to regularnie i z każdym treningiem będziesz zwiększać jego intensywność. A i bym zapomniała: naucz się kręcić w obie strony:) Kręcenie kołem hula hop angażuję dużą grupę mięśni: brzucha, pośladków i ud. Zapewne dlatego tak często jest polecany kobietom jako alternatywa dla zwykłych ćwiczeń. Regularne kręcenie może zmniejszyć obwód w talii, wysmuklić biodra i nogi oraz zredukować boczki. Przyczynia się także do ujędrnienia skóry oraz spalania tłuszczu. Nie wyczaruje na naszym brzuchu kaloryfera, ale talię osy na pewno – musimy jednak pamiętać, aby kręcić w obie strony, inaczej osa będzie miała krzywą talię;) Najważniejszym krokiem do rozpoczęcia treningów z kołem jest oczywiście wybór odpowiedniego sprzętu: plastikowe i lekkie (czyli to z dziecięcego sklepu z zabawkami) nie przyniesie nam oczekiwanych efektów. Najlepiej wybrać się do sklepu sportowego po cięższe koło. Sprawdzić się może także takie z wypustkami, tzw. masażerem. Podczas treningu takim kołem należy jednak bacznie obserwować swoje ciało (jeżeli pojawią się siniaki lub co gorsza jakieś bóle, koniecznie trzeba zaprzestać treningów). Przyznam także, że kiedyś naczytałam się o urazach wewnętrznych spowodowanych kręceniem takim kołem – nie mam wystarczającej wiedzy, aby na 100% potwierdzić lub zanegować te informacje, więc na wszelki wypadem podam Wam jeszcze inny sposób na zorganizowanie sobie wystarczająco ciężkiego koła, ale bez “niebezpiecznych” wypustek. Wystarczy plastikowe koło rozkleić w miejscu złączenia, wsypać do wewnątrz ryż lub wlać wodę (chociaż to może być trochę ekstremalne rozwiązanie) i ponownie skleić. Koło będzie cięższe, ale nie będzie miało masażera. Początkowe treningi optymalnie powinny trwać ok. 20 minut. Z każdym dniem dobrze jest zwiększać intensywność i wydłużać czas kręcenia, nawet do 1-2 godzin dziennie(!). Ze względu na czasochłonność nie kręcę już regularnie hula hopem. Kiedyś włączałam filmy, seriale lub czytałam książki podczas kręcenia. Efekty prawdę mówiąc mnie nie zadowalały: To zdjęcie pewnie znacie już jako beforek A6W. Jak dla mnie był to po prostu szczupły brzuch, wolę bardziej umięśnione wersje kobiecych sylwetek, ale wiem, że część z Was ma odwrotnie. Reasumując: jeżeli więc interesuje Was płaski brzuch i talia osy, bez wyraźnie zarysowanych mięśni, to hula hop jest właśnie dla Was! :) O tym, czy warto hulać, jak hulać i w jaki sposób obciążyć kółko 🙂 Nie chcę mieć brzucha napakowanego. Serio. Taki jaki jest całkowicie mi odpowiada. Nie mierzyłam się, ale te spodenki rozmiar 8 (36) a więc 64 w talii są trochę luźne. Szkoda, bo bardzo je lubię. Ale ja nie o tym, a o kręceniu hula hoop 🙂 Zdjęcie po lewej- koniec maja, po prawej – środek lipca. Po co kręcić hula hoop? Dla frajdy, rozmasowania brzucha, wzmocnienia mięśni i jeszcze raz frajdy 🙂 Dla mnie to wspaniała zabawa i kocham kręcić, chociaż nie jestem w tym regularna, raz kręcę 30 minut, innym razem 3 a jeszcze innym wcale 🙂Co to daje? Ładniej zarysowaną talią, redukcję boczków, mniejszy obwód bioder i oczywiście – fajną zabawę 🙂 Jakie kółko wybrać? Duże! W piątek widziałam w Auchan składane hula za ok. 10 zł, średnica na moje oko 90-100 cm czyli idealne. Moje ma 80 i niestety nie jest składane. Obciążyłam je ryżem, bo nigdzie nie mogłam znaleźć wystarczająco dużego. Po co to obciążanie? Cięższe kółko=lepsza zabawa=lepszy efekt. No i łatwiej kręcić! 🙂 Jak i czym obciążać? Niektórzy używają do tego wody (nie polecam), można tez piasku, ryżu, co kto lubi. Ja obciążyłam kółko ryżem, bo miałam pod ręką. To banalnie łatwe! Szukasz na kole łączenia, zazwyczaj jest pokryte taśmą, którą trzeba zerwać. Wyciągasz jedną część rurki ze złączki, wsypujesz co chcesz (ja zrobiłam lejek z kartki papieru). Potem znowu wciskasz rurkę w złączkę i zaklejasz dla pewności taśmą. Gotowe! Ja okeliłam jeszcze w kilku miejscach koło taśmą izolacyjną żeby miało lepszą przyczepność. Koło od podstaw można też zrobić z rurki takiej jak do węża ogrodowego 🙂 Nie umiem kręcić! Ojtam ojtam, ja nauczyłam się w ubiegłe wakacje! Jeśli nie umiesz kręcić, to prawdopodobnie próbowałaś ze złym kołem. Jak tylko kupiłam duże – od razu załapałam! Oczywiście na początku kręciłam z minutkę, a teraz nie mogę przestać 🙂 Jak dla mnie koło ma prawie same zalety – można kręcić oglądając film, ucząc się na egzamin (super sprawa!) słuchając muzyki i w każdych innych okolicznościach. Nie hałasujesz, sprzęt jest tani, a efekty jak dla mnie super 🙂 Jest jedna wada: potrzeba dużo miejsca. Myślę, że jeszcze ze 2-3 miesiące można spokojnie hulać na świeżym powietrzu 🙂 Kręcenie to jedyna rzecz jaką robiłam dla swojego brzucha. Różnicę między zdjęciami z góry posta spowodowało może hmmm.. niech policzę…ze 300 minut kręcenia? 🙂 Teraz jest jeszcze fajniej, polecam!

jak poprawnie kręcić hula hop